outplacementWIELKOPOLSKA

Oficjalna strona wsparcia outplacementowego dla wielkopolskich przedsiębiorstw.

Akademia rozwoju ma na celu pomoc w znalezieniu nowej pracy dzięki uzyskaniu rozwoju i kompetencji dostosowanych do aktualnych potrzeb rynku.

Specyfikacja: XHTML, CSS, PHP.

www.outplacementwielkopolska.pl ->

Film: Dla Ciebie i Ognia

Adam jest typową hieną dziennikarską, nie waha się ani chwili by wrobić księdza w tak modną (sic!) w dzisiejszych czasach pedofilię i opisać to wszystko w gazecie dla której pracuje – “Kurier Pomorza”. Mniejsza z tym, że wynajął włamywacza do podrzucenia owemu księdzu Nowakowi kaset z największym tajwańskim gównem. Księdza zamykają, a nasz główny bohater spotyka w nietypowych okolicznościach właściciela dużo większej gazety, mającej zasięg na całym Pomorzu, który proponuje mu pracę. W tym samym czasie Adam zaczyna dostawać listy, z enigmatycznym napisem na kopercie “Tibi et Igni” w których znajduje zdjęcia i filmy pokazujące jego narzeczoną – Anię – w nietypowych sytuacjach i miejscach, w których jak sama twierdzi, nie była.
Bohater zaczyna własne śledztwo…

Czytaj więcej »

“Opowieść niekoniecznie wigilijna – pauza.” (cz.2)

(część pierwsza tutaj)

III.

W tym miejscu autor popadł w chwilę zadumy, nie wiedział bowiem, że owa chwila będzie trwała trzy i pół roku i że po tym czasie będzie próbował wprawić w ruch wskazówkę zegara, która i tak chodzi jak chce – czasem do przodu, czasem do tyłu. Podczas tej chwili zadumy nad dalszym losem bohaterów nie myślał tylko o nich, miał też wiele spraw na głowie, popełnił kilka radykalnych kroków w swoim życiu, napisał wiele utworów, oraz przeczytał kilka, robiących na nim samym wrażenie, książek. Słuchał także muzyki przeróżnej, spotkał na swojej drodze wielu ekscytujących ludzi, także i takich których już nie pamięta, bo pewnie nie warto było pamiętać, wypił morze alkoholi wyskokowych, wypalił niezliczoną liczbę papierosów i przejechał grube tysiące kilometrów w celu różnym.

Czytaj więcej »

Animacja: Homunculus

Kolejna animacja wygrzebana dzięki In Web We Trust (blog Sylwii Besz).

Przesłanie samo wypływa z ekranu. Polecam.

Film: Avatar

I see you.

Żejk Suli do martwego czegoś

Dwa dni zwlekałem z recenzją od obejrzenia w kinie kasowej produkcji mistrza Camerona (Aliens, Terminator, Titanic), stwierdziłem, że się dobrze przygotuje, podyskutuje, poczytam, przemyślę, by przyjąć to na chłodno i przemyśleć wiele wątków. W końcu nawet ktoś napisał z recenzentów, że czuł się tak samo jak oglądał pierwszy raz gwiezdne wojny. WOW! Oto więc krótka recenzja filmu o bohaterskim Żejku Suli (imię przekręcone specjalnie), który dzięki śmierci swojego brata mógł uratować tysiące członków klanów Na^vi, przed złymi ludziami z nieba.

Czytaj więcej »

By sen stał się jawą…

Tyle było dni do utraty sił
Do utraty tchu tyle było chwil
Gdy żałujesz tych, z których nie masz nic
Jedno warto znać, jedno tylko wiedz, że

Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy
Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy

Marek Grechuta – Dni których nie znamy

Kiedy zamykamy oczy wszystkie bóle potrafią odejść na ten czas w niepamięć, potrafimy czuć się rewelacyjnie, jeżeli chorujemy to zapominamy o kaszlu, katarze, bólu gardła, gorączce. Wchodzimy do tajemniczego beztroskiego świata w którym wszystko wydaje się takie łatwe i piękne, do świata z którego moglibyśmy nie wychodzić nigdy…

Czytaj więcej »

Szczęśliwego Nowego 2010 Roku

Z całego serca życzę ci
Uśmiechów słońca na twarzy
I jak najwięcej jasnych chwil
W rozmowach wszystkich naszych

Skaldowie – Życzenia z całego serca

Kończy się rok więc życzeń ciąg dalszy…
Drogie czytelniczki i drodzy czytelnicy, życzę wam szczęścia w Nowym Roku, dużo radości, niekończących się pieniędzy i zdrowia bez którego nie da się osiągnąć do końca wymarzonych celów, osiągnięcia tych celów też wam życzę.
Jak najmniej czasu przed telewizorem, a jak już ma być ten telewizor to jak najmniej Dód, Jolant – tych z jednorożcem i tych jedzących bezę, mózgolasujących  informacji, reklam i supersłodkich programów MTV, oraz braku bezsensownych afer w naszym rządzie. Spędzania dużo czasu z bliskimi, bo nic tak nie buduje i wzmacnia jak przyjaźni, ich nigdy za wiele.

Mało pracoholizmu, dużo czasu na chwilowe przystanięcia. By wskazówki zegara były zawsze litościwe.

Mało rachunków, mało podwyżek cen. Dużo wolności, nie tylko słowa i internetu. By alkohol nie stukał w głowę za często, by autostrady się rozbudowywały, a kierowcy mądrze jeździli po drogach. Kultury dużo, nie tylko osobistej, ale i muzycznej, filmowej, teatralnej etc…

Miłości przede wszystkim!

Mądrości wyborów i czego sobie tylko życzycie.

Do przeczytania w Nowym 2010 Roku.
PS.

ps. z racji nagłej choroby, która mnie zaatakowała znienacka i popsuła wiele planów, opowiadanie dokończone będzie w innym, najbliższym terminie…