Film: Wojna polsko-ruska

Długo myślałem nad tym co napiszę w recenzji filmu, którego to recenzowania po zobaczeniu bym sobie nie odmówił na pewno. A to wszystko przez jakąś dziwną niechęć do autorki książki, napisanej pod tym samym tytułem z małym dodatkiem “(…) pod flagą biało-czerwoną”. Recenzja będzie krótka i treściwa, bo taki kaprys mój.

Czytaj więcej »

Na zdrowie…

zdrowie

A pill to make you numb
A pill to make you dump
A pill to make you anybody else
But all the drugs in this world
won’t save her from herself

Marilyn Manson – Coma White

Poprawiacze nastrojów w żyłach, płucach i wątrobie… poprawiacze nastrojów w żyłach dopływają do serca, które pompuje je dalej. Złe samopoczucie zamienia się w toksyczną ulgę i lecimy dalej…

Czytaj więcej »

Szczerość…?

Być trzeźwym na imprezie, to czasem jakby być jednookim wśród ślepców…

Koncert: Nine Inch Nails – Wave Goodbye (23.06, Poznań)

nineInchNails

…the day the whole world went away…

Stało się. To na co wszyscy spragnieni fani NIN’a czekali. Pierwszy, od dwudziestu lat istnienia zespołu, koncert w Polsce. Ja na niego czekałem ponad siedem, tyle trwa moje obcowanie z muzyką zespołu, i ponad siedem lat było moim marzeniem muzyczno-życiowym aby znaleźć się na koncercie. Spełnione.
Oto krótka recka z tegoż oto wydarzenia.

Czytaj więcej »

Koncert: Nine Inch Nails – zapowiedź

nineInchNails

Please
Take this
And run far away
Far away from me
I am
Tainted
The two of us
Were never meant to be
All these
Pieces
And promises and left behinds
If only I could see
In my
Nothing
You meant everything
Everything to me
Gone fading everything
And all that could have been

Nine Inch Nails – And all that could have been

Marzenia się spełniają, za chwilę lecę na koncert, niedługo obszerna recenzja z wydarzenia muzycznego, jak dla mnie, życia… i na dodatek w Poznaniu, pod nosem…

Życzmy sobie wszyscy dobrej zabawy…

Irritus.

A na fotelu siedzi Ona, zdegustowana i rozczarowana, siedzi ona i nie chce patrzeć, w oczy patrzeć, które widziały, na ręce patrzeć, które dotykały, na człowieka patrzeć, którego kochała.
Siedzi zdegustowana na fotelu.

A On stoi przed nią, zdegustowany i rozczarowany, stoi i nie chce czuć, zapachu czuć, który podniecał, dotyku czuć, elektrycznego, jej bliskości czuć, bezpieczeństwa.
Stoi zdegustowany przed nią.

- Kocham Cię – nie mówi Ona.
- Kocham Cię - nie odpowiada On.

A Ona leży wtulona, w przeszłość utraconą i uczucia zgubione, ma łzy w oczach, co już nie chcą patrzeć i pustkę w sercu co już bije egoistycznie, dla siebie samego.
Milczy, bo milczeć wypada, gdy słowa stracone, sensu nabrały.

A On pije, na umór pije, zamknięty w pokoju niespełnionych marzeń i pustych nadziei, sam jeden, sam tylko ze szklanką w szorstkiej dłoni, co kiedyś tak dotykała namiętnie, sam tylko z butelką na stole, co wytrzymywać musiał temperamentną namiętność.
Milczy, bo milczeć wypada, gdy słowa z trzeźwości wyjałowione, sensu nabrały.

- Kocham Cię – nie powiedziała Ona.
- Kocham Cię – nie odpowiedział On.

Cisza wypełnia pustkę istnienia, kiedy wypala się wszystko to, co się kiedyś zrodziło z cierpienia, by słodko zakończyć żywot swój.

Duża dawka pozytywu…

Poprawiaczy nastroju jest wiele, a ten jest szczególny. L.U.C – Happy End polecam jak najbardziej…

Pozytywnie.. nie wyłączaj mi tego
W tym, że jest dobrze chyba nie ma nic złego
.

Happy Happy end and up Happy Hands
Happy Happy end and up Happy Hands