A na ten piątek trzynastego, film o szczęściu…

Your Lucky Day from Dan on Vimeo.

A megaball drawing sends a convenience store spiraling out of control.

Hip, hip! Hurra, hurra, hurra!!!

22.48 Przebrany za papieża mężczyzna zaczął pozdrawiać z balkonu na jednym z budynków przy Krakowskim Przedmieściu stojące poniżej tłumy. Odpowiedziały mu ogromne oklaski. Pojawił się też kolejny transparent: „Przecz z krzyżami, na stos z moherami”.

Źródło: Gazeta.pl

Cieszmy się i radujmy, pijmy, palmy, skaczmy i krzyczmy „Hurra!”, po trzy razy „Hurra, Hurra, Hurra”. Ktoś zapyta jaki powód?
Ja wiem, czy ktokolwiek by zapytał? W końcu wszyscy wiedzą po trzykroć z czego cieszyć się trzeba.

Czytaj więcej »

Panie, pan se krzyżem mordy nie wyciera…

Święte krowy, święte dogmaty
Święty parlament po plastycznych operacjach
Cuda niewidy, ulice jak stygmaty

Pidżama Porno – Ulice jak stygmaty

- O w dupę! – uwielbiam te słowa zaskoczenia i nie kryję ich nigdy w sobie będąc podnieconym lub zaskoczonym (pozytywnie i negatywnie). Tym razem zaskoczenie bardzo pozytywne, kiedy to drzwiach stanął ulubiony hydraulik popołudniowej zmiany, pan Heniu ze zniszczonymi i pokrwawionymi ustami. Oczywiście zapraszając do środka nie oszczędziłem sobie pytania w stylu „co się stało”.

Czytaj więcej »

Stojeden jest…

…za grzeczne (w porównaniu z tym co kiedyś było i się tworzyło).

Ta refleksja nie da mi spać.

Film: Twilight … for guys

Nowy hicior, czyżby moja prośba o bardziej hardcorowego reżysera została wysłuchana? I czy przypadkiem nie jest to Rocco Siffredi?

Tak czy siak, z jednej skrajności w drugą. Aż jestem ciekaw kto by się teraz najbardziej nudził na seansie i czekał na tzw. „cycki” by się nacieszyć fabułą w pełni. ;)

Jak pozyskać dużą liczbę znajomych, tanim kosztem, na swojej społecznościówce… – poradnik

My milkshake brings all the boys to the yard,
And their like
It’s better than yours,
Damn right it’s better than yours,
I can teach you,
But I have to charge

Kelis – Milkshake

Z poradnika Ciotki Klotyldy.
Drodzy chłopcy, drogie dziewczęta, w dzisiejszym poradniku dowiemy się jak pozyskać masę nowych znajomych, oraz poszerzyć rzeszę osób zainteresowanych takimi zdarzeniami, że np. „jesteśmy w kiblu i jest bosko”, albo „kupiłam nowy sweterek i się w niego nie mieszczę, jaka dieta? HELLOOO”.

Co wystarczy zrobić?
Nic prostszego, wystarczy wybrać jakieś wydarzenie, którym żyje miasto, państwo, świat, np. ostatnio wybory prezydenckie i obiecać zrobienie loda (cokolwiek miałoby to znaczyć). Sposób został ostatnio potwierdzony i sprawdzony doraźnie przez nową specjalistkę od social marketingu Bobbi Eden z Holandii. Niestety nie został on jeszcze sprawdzony, jako propozycja, od strony mężczyzny, ale myślę, że miało by to także wielkie powodzenie. Sposób jest tani, nawet darmowy. Wystarczy trochę chęci i trochę mniej rozumu.

Jak to zrobić?

Czytaj więcej »

A jakby ktoś miał zapytać…

A może zmienić zasady gry
Chcesz usłyszeć słowa
To sam je sobie wymyśl
Nabij diabła, chmurę śmierci weź
Pomoże ci

Hey – Teksański

…gdzie moje kolejne „radosne twórczości”, czyli np. opowiadania, to ja odpowiem tak:
- Piszą się!

Jestem w trakcie pisania dość długiego opowiadania, niestety ostatnio same krótkie nie wpadają mi do głowy i choć chciałem w trywialny sposób już zakończyć, to jednak dalsze losy bohaterki (tak, tym razem kobieta) robią się coraz ciekawsze i rozbudowane. Płynę i co jakiś czas dopisuję c.d. Tym właśnie chcę się ustrzec niedokończonej „wesołej twórczości”.

A korzystając z okazji, chciałbym wszystkim Polakom pogratulować nowego prezydenta (jednak szkoda, że to nie Lady GaGa), niech nam żyje sto lat i ze dwie kadencje.
Elekt prosił o 500 dni spokoju, to ja to uszanuje i komentować nie będę…

Cisza i reforma.