45 dni…

Szmer komara otworzył jej oczy.
Zobaczyła, że krąży nad nią, nie nade mną.
Uspokojona zasnęła.

Marcin Świetlicki – Obudzona

…jak się nazywa szczęście?
…ja już wiem…

  • PDF
  • Wykop
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Twitter
  • MySpace
  • Google Bookmarks

szrajbnięty wpis do “45 dni…”:

  1. Ela pisze:

    Odliczanie widzę rozpoczęte:)Śliczne zdjęcie,ale Piotrze,na szczęście nie tylko Tobie przypadło w udziale znać imię szczęścia:D Pozdrawiam wszystkie nasze szczęścia!

Machnij komentarzem.