A od poniedziałku…

wracasz do domu oczy już zmęczone
w skrzynce leży mandat i odsetki naliczone
może to już wreszcie koniec
ale jeszcze myślisz o jutrze i przechodzą ciebie dreszcze
tyle spraw na liście, za oknem jest mgliście i ponuro tak
czasem bywa tak

Blenders – Poniedziałek

A od poniedziałku będziemy lepsi, uśmiechnięci, bardziej zorganizowani i pracowici, milsi, słuchający i inteligentniejsi, uczący się i innych, pełni pomysłów, bez marazmu, bez krzyków i głupich wojen. Od poniedziałku będziemy lepsi, lepsi, lepsi… z weną, nie zostawiający niedokończonych spraw…od poniedziałku!
Od poniedziałku, właśnie. Z wielką przyjemnością przyjąłem nowe zlecenie, które jest kolejnym wyzwaniem na mojej ścieżce, kolejnym wyzwaniem, gdzie muszę wykazać się pomysłowością przede wszystkim, oraz logicznym myśleniem, gdyż pomysłowość bez tej logiki niczym jest. Znaczy się jak dobrze pójdzie, portfolio powiększy się o nowy element.

W dodatku pogoda się poprawiła, słoneczko wyszło i zapewne, mając taką nietęgą nadzieję, okres zimowy się już zakończy i powoli będziemy wchodzić w fazę letnią. Oby mniej frustracji, a więcej weny, która szarżowała niedawno gdzieś z wiatrem bardziej mnie usypiając niż zmuszając do działania. Jakiegokolwiek działania. Po raz kolejny dowiedziałem się jak wielkim meteopatą jestem i jak bardzo podatnym na zmiany pogodowe.

W telewizji, moim nieulubionym zajęciu czasu wolnego, nic nowego się nie zdarzyło, niektóre programy dalej wpychają stęchłą papkę w pięknym, kolorowym i zachęcającym opakowaniu. Wiadomości też takie neutralne. Hej, halo, przyzwyczailiście nas do absurdalnych niusów, a teraz leżycie i pachniecie? Gdzie te seksafery, gdzie to nieszczęście ludzkie i głupota rządzących, przez którą niejeden Polak klnie przez resztę nocy i na dzień drugi komentuje ostro z kolegami z pracy, szkoły? No co jest? Oczywiście, oby tego jak najmniej było, gdyż odpoczynek się przydaje. Oczywiście i tak coś się dzieje. Niektórym nie podoba się nadanie obywatelstwa polskiego, piłkarzowi, co by nas godnie reprezentował na Euro 2008. Ci którym się to nie podoba chcą zrzec się swojego, w ciężki sposób zdobytego. A widzicie, trzeba było grać dobrze w piłkę nożną, to z wielką pompą przyjęci byście byli i z otwartymi rękoma. W dodatku kwestie moralne ciążą i biją na alarm, a kwestie moralne i wychowawcze typu, czy wiecie co robi wasza czternastoletnia córka na portalach społecznościowych, a ilu narzeczonych miała i księciuniów z bajki na jedną noc? No cóż i tak rodzice wierzą w to święte dziewictwo. Heh seks w dalszym ciągu w mentalności co niektórych jest wyznacznikiem własnej wartości (!sic). Może kiedyś pieprznie o tym napisze. Ale spoko spoko, Indonezja przychodzi nam na ratunek i wymyśla majtki na kłódkę dla masażystek, co by prostytucji klienci nie uraczyli. Może to i dobry pomysł. Córka idzie na randkę, na imprezę, zakłódkować! Wtedy nawet alkoholu nie wypije zbyt wcześnie, gdyż oddanie moczu utrudnione i nawet wcześniej wróci do domu i bezpiecznie. Złośliwi zapytają co z seksem oralnym? Ha, męską wersję wymyślić i po ptokach! Sprawy wychowawcze i edukacji seksualnej dzieci, ułatwione i bardzo szybko, bez zbędnych rozmów, rozwiązane. (!sic)
Ot ironia świętą jest…

A ze spraw swojakich, ot jeszcze 103 dni, ot jak się doczekać nie możemy. Już prawie wszystko dopięte na ostatni guziczek. Będzie się działo, oj będzie…

Poniedziałek, ten poniedziałek, bez przesądów i miejmy nadzieję pracowity i miejmy nadzieję, że postanowienia spełnione będą, czego sobie i wam życzę.

PS. foto zrobione w zeszłym roku przez Jakuba Chrzanowskiego. Pozdrowienia, a jak!!

  • PDF
  • Wykop
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Twitter
  • MySpace
  • Google Bookmarks

szrajbnięty wpis do “A od poniedziałku…”:

  1. Agnieszka pisze:

    To ja jeszcze zaśpiewam: „Dzisiaj będzie dobry dzień, pełen słońca, pełen ludzi – dobry dzień mnie dzisiaj zbudził!Dobry dzień! Doobry dzień!” La la la… ach ta wiosna…;P

Machnij komentarzem.