Otchłań…
21.05.2008 o 16:14
Sam decydujesz
Komu wierzysz
I gdy czujesz, że coś ci styka źle
Że coś się pierdzieli
W każdej chwili
Możesz zrobić coś
Możesz wyłączyć radio
Nie słuchać tych skurwieliPidżama Porno – Złodzieje zapalniczek
Kolejny długi weekend się szykuje, na tyle dobrze się wszystko zapowiada, że już mnie choroba zaczęła puszczać, dzięki temu bardziej pozytywne myślenie.
Aż się wierzyć nie chce…
Dzisiaj zaczął klarować się plan egzaminów i zaliczeń na ten dziwny czerwiec, w dziwnym roku 2008, na jeszcze bardziej dziwnym roku piątym (ostatnim) moich studiów teologicznych. Będzie ciężko, ponoć zawsze tak mówię…
Od dłuższego czasu pląsam w otchłani myśli, próbując ułożyć wszystko, a w szczególności życie w jedną całość, które postawię na jednym torze i wprawię w ruch.
Pląsam i jeszcze zdarza się, że wychodzi, niestety, z tego wszystkiego jeden wielki…
Nadzieja matką głupich ponoć, ale ja nie słucham ludowych porzekadeł i nadzieję mam!
Miłego weekendu.
Domena naszego studenckiego społeczeństwa narzekać jak ciężka jest teraźniejsza sesja. Najcięższa z najcięższych bo nie pamiętamy wcześniejszych… choć nie dziwię się zatroskaniu, szczególnie Twojemu, ponieważ nikt z nas nie chciał by ostatniej na piątym roku tak obszernej i trudnej sesji,to czas przygotowań do obrony a nie do egzaminów…
Z całej siły trzymam kciuki za powodzenie!!!
Mój tata mówi, że nadzieja jest matką ludzi błogosławionych. Myślę, że ma dużo racji. Ściskam!