Po konferencji…
18.03.2008 o 20:03
Lubię kiedy się zieleni, lubię jak się piwo pieni
I gdy można w pianę lekko wsunąć wąs
Chociaż czasem tak się spoję, że do domu iść się boję
No bo stara łapie zaraz dziwny dąs
Zdrowa Woda – Piwo
Ekodromu czas minął, konferencja można by rzec udana, wykłady ciekawe i bardzo fachowe (ukłony dla wygłaszających referaty w szczególności dla tematów o domach pasywnych i pompach ciepła). Jedynie promocja konferencji miała bardzo dużo do życzenia, ale to moje subiektywne zdanie i mało ważne, gdyż już po…
Wieczorem, po sześciu godzinach referowania, oraz po obiadku było dane nam posiąść tajemnicę tworzenia tak popularnego napitku jak piwo, a dokładnie LECH, którego to browar odwiedziliśmy uczestnicząc w to bardzo interesującej wycieczce, czego dowodem jest certyfikat ‘Piwowara‘ po zwycięstwie konkursu multimedialnego, wieńczącego podróż złotym szlakiem.
Później już tylko degustacja i impreza w jednym z poznańskich klubów… oj działo się działo, tylko dym gryzł strasznie w oczy… mój dym…
Pozdrowienia dla konferansjerów, konferencjarzy, jajcarzy, NZS-owców z różnych stron Polski, oraz NZS-owców z Akademii Rolniczej w Poznaniu w szczególności.
I po przeżyciach…
Szrajbnęli: