Moim okiem: Windows 7

windows7_start

W tym miejscu miała być moja krótka recenzja Windowsa 7, ale nie będzie.

Przyczyn zaniechania owego wpisu traktującego o nowym dziecku Microsoftu, jest sporo, m.in. to, że sporo serwisów rzyga na ten temat na różne sposoby opisując wielokrotnie to samo, o czym osoby które zainstalowały wersję RTM wiedzą najlepiej.

System jest godny polecenia, raczej nie nazwałbym go nakładką na Vistę, gdyż oprócz „rewolucyjnego paska zadań” najwięcej zmian doczekał się pod maską, co można już zauważyć podczas wstępnej konfiguracji. Odchudzony w pamięci RAM o nawet 500mb, system Out Of The Box, po 20 minutowej instalacji wystarczy dorzucić swoje niezbędne do pracy programy, gdyż kodeki i inne cuda posiada sam w sobie, nawet .mov nie jest dla niego straszny.

Ogólnie wygoda pracy, stabilność i jak na razie żadnych niespodzianek. Dodam jeszcze, że pasek zadań ma potencjał, wystarczy spojrzeć na przystosowanego do niego facebookowego klienta FishBowl.

Microsoft nowym systemem nadrobił wiele zaległości do swoich konkurentów i jeżeli zgodnie z zapowiedziami potencjał systemu będzie wykorzystywany to może się zdarzyć, że ogólnie nam panujący stereotyp, że „Microsoft jest ble” (choć i tak używa go prawie 90% ludu), stanie się lekko przesadzony i ucichnie gdzieś po drodze, a sam system spotka się z aprobatą i podziwem.

Polecam. A recenzji samej w sobie nie będzie… o!
Jakby ktoś miał pytania, zapraszam do komentowania…

  • PDF
  • Wykop
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Twitter
  • MySpace
  • Google Bookmarks

szrajbnięty wpis do “Moim okiem: Windows 7”:

Machnij komentarzem.